Bardzo lubię robić zdjęcia. Czasami mam wrażenie, że niektóre przedmioty same mnie znajdują. Tak jak futurystyczna lampa w hotelu w Gruzji, czy mieniący się kolorami żuczek na działce.
Robię zdjęć dużo, potem wybieram najlepsze, niektóre kasuję. Kiedy robię zdjęcie to tak jak bym malowała obraz na szybko. Ustawiam aparat, szukam ujęcia i po naciśnięciu spustu migawki już je mam. Czasami faktycznie robię zdjęcia z myślą, że kiedyś to namaluję.
W wakacje lubimy podróżować rodziną. Oczywiście ja i mąż lubimy objazdówki a syn woli wakacje z morzem. W trakcie tych naszych wypraw każdy ma swój aparat i robi swoje zdjęcia. Lubię fotografować architekturę ale szukam też nietypowych ujęć. Często tematów dostarcza nam przyroda.
Tak się jakoś złożyło, że u nas cała rodzina fotografuję i każdy ma swój prywatny aparat. Co ciekawe, każdy z nas ma swoje ulubione tematy. Już drugi rok robię kalendarz z naszymi zdjęciami. Każdy może zająć cztery miesiące. Podpisywałam zdjęcia w pierwszym kalendarzu, ale w drugim już nie musiałam tego robić. I tak było wiadomo czyje jest czyje.
Oprócz klasycznych zdjęć cyfrowych używam aparatu hybrydowego instax mini evo. Pozwala na drukowanie zdjęć ale również pozwala dodać ciekawe efekty w trakcie robienie zdjęć jak np. lustro czy podwójna ekspozycja.
Fotografia cyfrowa





Fotografia aparatem hybrydowym




